Nie ma słońca? Nie szkodzi. Jest szarlotka!
Składniki:
Ciasto:
0,5 szklanki cukru
3 szklanki mąki tortowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
25 dag margaryny
5 żółtek
Pianka waniliowa:
5 białek
budyń
waniliowy (bez cukru)
0,5 szklanki cukru
Nadzienie jabłkowe:
3-4 piękne, duże jabłka (jakieś 80 dag-1 kg)
1 cukier waniliowy
odrobina cynamonu
CZYNNOŚCI:
1. Ciasto - Na początek oddzielamy białka od żółtek w 5 jajkach. Białka lądują w lodówce - będą potrzebne później.
Przesiewamy mąkę, dodajemy margarynę, proszek do pieczenia, cukier, żółtka i zagniatamy kruche ciasto. Jeśli jest zbyt "suche" i sypkie - dodaję dużą łyżkę jogurtu naturalnego (może być śmietana). Formujemy kulę , owijamy szczelnie folią spożywczą, żeby nie wyschło i odstawiamy na godzinę do lodówki.
2. Jabłka - W tym czasie kroimy jabłka w niedużą kostkę i podsmażamy z cukrem waniliowym i odrobiną cynamonu przez około 10 minut. Chodzi o to, żeby jabłka "oddały" wodę teraz i nie zepsuły ciasta.
3. Przygotowanie - Kiedy jabłka stygną, przygotowujemy piekarnik, włączamy ogrzewanie na 180 stopni.
Blacha potrzebna do ciasta jest dość duża, moja ma około 25 x 35 cm.
Smarujemy ją tłuszczem (olej, margaryna etc....) i wysypujemy bułką tartą.
3/4 ciasta rozwałkowujemy w miarę możliwości i wykładamy/wyklejamy dno i brzegi na wysokość ok. 1 cm (jeśli się rozpadnie, nie szkodzi, można posklejać kilka kawałków - i tak wychodzi OK :-)
Na ciasto wysypujemy przesmażone i ostudzone jabłka.
Pozostałe 1/4 ciasta w folii jeszcze na chwilę wraca do lodówki.
4. Pianka waniliowa - Białka ubijamy mikserem, kiedy piana będzie sztywna dodajemy cukier, a na samym końcu budyń waniliowy. Tę pianę wylewamy na jabłka.
5. Kruszonka - 1/4 ciasta, które pozostało ścieramy wprost na ciasto przy użyciu tarki o dużych oczkach.
Tak przygotowane ciasto pieczemy ok. 50 minut w temperaturze 180 stopni.

prosty przepis a ciacho bardzo pyszne :D
OdpowiedzUsuńPychota jest, często robimy :-)
OdpowiedzUsuńCzęsto korzystam z tego przepisu i wiele osób pytało też o przepis na nie ... za każdym razem odsyłam do Twojego bloga ... ; )
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Cieszę się :-)
UsuńJest pycha to prawda :-) Raz przez przypadek dałam budyń śmietankowy i powiem szczerze - też jest OK :-)
Rozumiem,że budyń dodajemy sypki z torebki,czy może się mylę?! Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńBudyń dodajemy sypki, bez cukru :-)
OdpowiedzUsuń