Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KOLACJA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KOLACJA. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 stycznia 2016

Tarta ze szpinakiem, na zdrowym razowym cieście kruchym

Tarta już zrobiona, nawet zjedzona ale na pewno nie zapomniana.... Cudowna wyszła i na tym skończę, bo nie wypada wpadać w taki auto-zachwyt. No cóż - jeśli mogę coś poradzić: z racji dość delikatnych smaków bazowych (szpinak, ser, śmietana), warto dobrze przemyśleć dodatek w postaci przypraw z charakterem. Ja poszłam w stronę papryczki chilli, która smażyła się ze szpinakiem, całość okrasiłam suszoną, włoską szałwią i obficie obsypałam świeżo zmielonym pieprzem. Czosnek i cebula są oczywiste -  w komplecie z liśćmi szpinaku. Inspiracji do dania zaczerpnęłam tutaj:  na fantastycznym blogu kulinarno-fotograficznym

Składniki:
250 g mąki pszennej u mnie miks mąki tortowej i pszennej razowej
125 g zimnego masła
Jajko
2-3 łyżki zimnej wody
1 łyżeczka soli

Nadzienie:
1 opakowanie świeżego szpinaku
1 opakowanie gorgonzoli (200 g) - najlepiej pikantnej
1 cebula2 ząbki czosnku
kilka suszonych pomidorów (ilość w zależności od upodobań, dla mnie im więcej tym smaczniej)
180 g śmietany 12%
1 jajko
szałwia
olej
sól
pieprz świeżo zmielony



  1.  Ciasto zagniatamy z podanych składników szybko, owijamy w folię spożywczą i wstawiamy do lodówki
  2. W tym czasie, kiedy ciasto się chłodzi, podsmażamy szpinak, cebulę i czosnek na odrobinie oleju.
  3. Podgrzewamy piekarnik do 180 stopni
  4. Rozwałkowujemy ciasto między dwoma arkuszami papieru pergaminowego (świetna metoda), wykładamy do formy na tartę, ciasto nakłuwamy. Ciasto obciążamy kulkami lub fasolą i podpiekamy około 20 minut
  5. Przygotowujemy resztę nadzienia: mieszamy jajko, śmietanę, wkruszamy gorgonzolę, dodajemy przyprawy, przygotowujemy pomidory i kroimy dymkę.
  6. Z podpieczonego ciasta ściągamy obciążenie, wykładamy szpinak, wylewamy masę śmietanowo-serową
  7. Na górze układamy suszone pomidory i posypujemy cebulką.
  8. Obficie posypujemy świeżo zmielonym pieprzem i całość pieczemy jeszcze 30 minut.

czwartek, 14 stycznia 2016

Tajska zupa z kurczakiem i trawą cytrynową

Zapraszam na wyprawę do Tajlandii choć przepis będzie z tych najpopularniejszych, a zatem przypomina bardziej zwiedzanie Francji poprzez wjazd na Wieżę Eiffle'a niż poprzez snucie się uliczkami małego miasteczka gdzieś w Akwitanii czy Langwedocji.....
Ale od czegoś trzeba zacząć, i to w dodatku tak, zeby się nie zniechęcić do kuchni arcybogatej w liczne kolory, zapachy i smaki.
Kuchnia tajska swoje bogactwo czerpie z dwóch fantastycznych kulinarnych królestw Azji: kuchni chińskiej i kuchni indyjskiej.....

Moja propozycja na styczeń to zupa rozgrzewająca, która w swojej lekkości (nuta trawy cytrynowej, limonki), jest aksamitna i delikatna (mleko kokosowe), wspaniale rozgrzewa (imbir, czosnek, papryczka chilli) i jest niesłychanie sycąca (kurczak).
Zaufałam blogowi Filozofia smaku i serdecznie autorce za przepis dziękuję!

Składniki:


  • 800 ml bulionu warzywnego
  • puszka mleka kokosowego (400 ml)
  • 30-40 dag surowej piersi kurczaka pokrojonego w paski
  • 1 szalotka - drobno pokrojona w kosteczkę
  • 1 papryczka chilli - drobno posiekana
  • 2-3 ząbki czosnku - przeciśnięte przez praskę lub drobno pokrojone
  • 4cm imbiru drobno pokrojonego
  • 1 łodyga trawy cytrynowej (miałam zamrozoną, jeśli tylko widzę w sprzedaży, bywa i w Biedronce :-),  kupuje i zamrazam łodyki, swietnie sie sprawdza!)
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka kminu rzymskiego
  • 1/2 łyżeczki startej kolendry ( ja miałam w ziarnach i potraktowałam mozdzierzem)
  • 1 łyżeczka brązowego cukru
  • 2 łyżki sosu rybnego, ja nie miałam dałam sos sojowy jasny
  • sok z połowy limonki
  • 1-2 łyżki oliwy
  • makaroń do dań azjatyckich 

1. Oliwę rozgrzewamyw garnku, wrzucamy szalotkę, czosnek, imbir i papryczkę, podsmażamy do zazłocenia
2. Wrzucamy przyprawy: kurkumę, kmin, kolendrę  na 30-40 sekund
3. Wlewamy mleko kokosowe i bulion, dodajemy sok z limonki, trawę cytrynową, cukier, sos rybny i kurczaka 
4. Gotujemy 10-15 minut 
5. Podajemy z makaronem.

W moim odczuciu zupa nie jest bardzo pikantna, zatem jeśli chcemy uzyskać bardziej pikantny sma, sugeruję zwiększyć obecność papryczki chilli i ew. imbiru.




wtorek, 5 stycznia 2016

Bigos staropolski

Tak, to właściwy moment.
Na zewnątrz -14, za parę godzin spadnie pierwszy tej zimy śnieg - przynajmniej tak donoszą media, choć z drugiej strony media ponoć kłamią?
Kłamią? Nie kłamią? Może kłamią ci co mówią, że kłamią? Komu wierzyć?
Starej książce kucharskiej o tytule: "Kuchnia Polska" i przepisowi na bigos staropolski na pewno!

Składniki na duży garnek:

  • Główka białej kapusty
  • Tyle samo (w kg) dobrej kapusty kiszonej - proponuję jednak wyszukać dobrą i nie kupować tego kwaszonego octem badziewia, pakowanego w folię niczym ziemia ogrodowa a sprzedawane w marketach
  • 50 dag karkówki
  • 50 dag wołowiny
  • 70 dag kiełbasy podwawelskiej
  • 3-4 cebule lub 6-7 szalotek
  • 2-3 łyżki smalcu ze skwarkami lub 20 dag słoniny lub 20 dag boczku
  • 2-3 liście laurowe
  • 1 ekologiczna (mało soli) kostka rosołowa
  • kilka ziaren jałowca
  • majeranek
  • sól, pieprz
  • kilka grzybów suszonych - namoczonych i pokrojonych
  • 4 łyżki powideł śliwkowych lub 6-8 śliwek suszonych
  • 1 szklanka czerwonego wina


  1. Cebulę podsmażam na smalcu, lekko solę
  2. Białą kapustę szatkuję, wrzucam na usmażoną cebulę, przez chwilę smaże, aż kapusta się nieco zmiękczy. Wszystko przekładam do garnka, zalewam odrobiną wody (tyle tylko, żeby się nie przypaliło
  3. Kapustę kiszoną jeśli jest bardzo kwaśna musimy wypłukać, jeśli nie - pokroić i wrzucić do garnka
  4. Mięso kroimy i podsmażamy, dodajemy do kapusty, podobnie robimy z kiełbasą
  5. Dorzucamy resztę składników i podgrzewamy na małym ogniu przez około 1,5 godzin. Wyłączamy
  6. Podrzewanie i studzenie powtarzamy kilka razy w ciągu najbliższycg dwóch dni.
  7. Dnia trzeciego bigos jest idealny




Generalna uwaga: ile polskich domów, tyle przepisów na bigos. 
Chapeau bas dla wszystkich i dla wieloletniej rodzinnej tradycji gotowania bigosu!



wtorek, 3 lutego 2015

Placuszki z wątróbki

Uważni czytelnicy tego bloga zauważą zapewne podobieństwo do placuszków z kurczaka - przyznam szczerze - trochę tak. Różnica jest jednak taka, że w wątróbkowych nie ma startego żółtego sera.
Dzięki temu są lżejsze, choć wymagają większej ostrożności w smażeniu. 
W smaku są naprawdę pyszne i są doskonałą propozycją dla tych, którzy nie mówią stanowczego "nie" dla wątróbki, ale odstrasza ich nieco opcja jedzenia jej w całości.

Składniki:

  • 60 dag wątróbki drobiowej
  • 25 dag pieczarek
  • 1 duża cebula
  • 2 jajka
  • 4-5 łyżek mąki - u mnie razowa
  • 2 łyżki pietruszki natki
  • sól, pieprz

1. Wątróbkę po opłukaniu kroimy na maleńkie kawałeczki, dodajemy do niej pokrojoną w drobną kostkę cebulę
2. Pieczarki obieramy, ścieramy na tarce na dużych oczkach
3. Dodajemy jajka, mąkę, pieprz i sól
4. Smażymy na rozgrzanym oleju jak placki ziemniaczane.


niedziela, 25 stycznia 2015

Pasta z białej fasoli z czosnkiem i ostrą papryczką

Nie wiem jak długo zabierałam się za tę pastę.... parę miesięcy? Nieważne. Ważne, że się wydarzyła.
Kupiłam puszkę białej fasoli w zalewie i postanowiłam spróbować. 

Przyznam się do czegoś....
W ogóle, to chciałam zrobić pastę z czerwonej fasoli, ale pod półką sklepową moja ręka zaczęła żyć własnym życiem i wzięła fasolę białą.... Hmmm.... to będzie pasta biała, a pasta czerwona dla pełni patriotyzmu, będzie innym razem.

z czym to się je?
Ano ze wszystkim: z chlebem, grzankami, chrupkim pieczywem itd.... To świetna propozycja na "smarowidło" kanapkowe dla wegetarian a dla mięsożerców znakomite uzupełnienie diety, bez pozbawiania organizmu cennego białka. Jeśli zaś wspomnimy o arcyzdrowych dodatkach jak: natka pietruszki (Bombowiec z witaminą C), czosnek, rozgrzewająca papryczka chili, sok z limonki - to mamy przed sobą fantastycznną propozycję na zimę i przedwiośnie :-))))

Składniki:

  • 1 puszka białej fasoli
  • Sok z 1/2 limonki
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/3 strąka papryczki chili
  • szczypta kminku
  • 2 duże łyżki posiekanej natki pietruszki
  • sól do smaku - u mnie mielona himalajska
Wykonanie?
Wszystko razem miksujemy 
i już!


Przechowujemy oczywiście w lodówce.
Opcjonalnie możemy do pasty dołożyć nieco oliwy z oliwek.



sobota, 24 stycznia 2015

Kaszankowy pie ze śliwkami

Chyba się powtórzę, bo już gdzieś to pisałam na tym blogu: uwielbiam kaszankę. Uwielbiam ją na różne sposoby. Kiedy odkryłam przepis Agaty Wojdy na kaszankowy pie w "Moim Gotowaniu" (Styczeń 2015) - wiedziałam, że po prostu muszę. Buty, kurtka, siatka, zakupy, kaszanka, ziemniaki, sprint do domu i gotujemy.......
A nie, muszę spowrotem do sklepu - cząber muszę kupić....

Składniki na 6 porcji:


  • 1 kg ziemniaków
  • 1 kg kaszanki
  • 2 cebule
  • duża garść suszonych śliwek (jeśli ktoś lubi wędzone - to właśnie takie były w przepisie oryginalnym. Ja wolę suszone - dałam wiec suszone)
  • 4 łyżki oleju
  • pieprz
  • szczypta cynamonu
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 50 dag masła
  • 100 ml mleka
  • 1/2 małej łyżeczki cząbru
  • 1,5 łyżeczki ostrej musztardy.
1/ Ziemniaki obieramy, kroimy na małe kawłki, gotujemy do miękkości w osolonej wodzie.
2/ włączmy piekarnik na 180 stopni - niech się szykuje :-)
3/ Siekamy cebulę, smażymy na oleju na złoto, ściągamy z ognia i mieszamy w misce z kaszanką obraną z osłonek i prokrojoną na kawałki.
4/ Duże naszynie żaroodporne/blachę (nie trzeba smarować, bo całe danie będzie dość tłuste) wykładamy kaszanką z cebulą i oprószamy z wierzchu solą i pieprzem
5/ Pokrojone śliwki układamy na kaszance i posypujemy szczyptą cynamonu i gałki muszkatołowej
6/ Ugotowane ziemniaki odcedzamy i tłuczemy w garnku postawionym na małym palniku dodając masło, mleko, cząber i musztardę ostrą
7/ Purre rozsmarowujemy dokładnie na kaszance i śliwkach.
8/ Wierzch naszego "paja" posypujemy roztartym w dłoni majerankiem
9/ Pieczemy w piekarniku około 40 minut

Czas pieczenia możemy wykorzystać do przygotowania jakieś winnej/ostrej surówki, która znakomicie wpasuje się w smak zapiekanki.
(na zdjęciu pie w naczyniu przygotowanym do degustacji dla Sąsiadów :-))

czwartek, 15 stycznia 2015

Sałatka buraczano-śledziowa - czyli jak zrobić 3 potrawy z 2 buraków na 3 dni :-)

Szczyt recyclingu kuchennego osiągnęłam przy pomocy 2 buraków i selera.
Mianowicie: pokroiłam rzeczone warzywa i zrobiłam zakwas, lekko słonawy i dobrze czosnkowy - przepis jest na blogu :-)
Co z tego mi wyszło?
Po pierwsze - 2 kubki kwasu buraczanego do wypicia na podwieczorek (super zdrowy!)
Po drugie - reszta kwasu (około litra) + bulion + kilka suszonych grzybków - stało się barszczem do recyclingowych krokietów z mięsem i warzywami z rosołu
Po trzecie - pozostałe po zakwasie buraczki ugotowałam do miękkości i powstała cudowna baza do sałatki! :-)
Inspiracją niezmiennie jak chodzi o recycling była dla mnie Sylwia - po raz drugi wielkie dzięki!!!!


Składniki:

  • 2 duże ukiszone buraki w plastrach
  • 4 płaty śledziowe a la Matias
  • 1 cebula
  • 2 jajka
  • Mały kawałek żółtego sera

  • sól, pieprz i jogurt grecki
Śledzie i cebulę roimy, resztę trzemy na dużych oczkach. Doprawiamy, dodajemy jogurt i gotowe!

Amatorów oszczedzania zapraszam na drugi blog, czyli: warto-oszczedzac.blogspot.com




czwartek, 8 stycznia 2015

Pasztet mięsno-warzywny, po-rosołowy

Nie wiem jak Wy gotujecie rosół - u mnie zawsze przypomina to karmienie głodnej kompanii wojska, a przynajmnej garnek przypomina wojskowy kocioł ...
Chodzi o to, że ja gotuję długo i namiętnie esencjonalny wywar, który zamrażam później w mniejszych pojemnikach jako baze do później gotowanych zup czy innych potraw. Dzięki temu unikam niezdrowych, słonych kostek rosołowych.
Co jednak zrobić z tym co zostaje- warzywamii rosołoem?
Ja mam kilka pomysłów, jeden z nich na pyszny pasztet pochodzi od Sylwii z Chełma, którą z tego miejsca serdecznie pozdrawiam i dziękuję za podpowiedź!
A o oszczedzaniu w kuchni tutaj   :-)
A tak na koniec -  czy ktoś wiedział że osoba wyrabiająca pasztety to "Pasztetnik"?
Zatem pasztetnicy wszystkich kuchni łączcie się! :-)

Składniki:

  • Mięso z rosołu (u mnie: 2 korpusy kurczaka, 2 kawałki szpondra wołowego - ok. 30-40 dag, 1 skrzydło z indyka lub dwa skrzydła z kaczki)
  • 2 pęczki ugotowanych warzyw rosołowych bez pora, kapusty i natki
  • trochę bułki tartej
  • 1 duże jajko
  • gałka muszkatołowa, świeżo zmielony pieprz i sól
1. Obieramy mięso ze skóry i kości, ja wyrzuciłam również tłuszcz ze szpondra
2. Mięso i warzywa mielimy - idalnie 2 razy
3. Dodajemy jajko, przyprawy oraz tyle bułki tartej, ile trzeba, żeby masa ładnie się połączyła i nie była zbyt mokra (będzie, jeśli warzyw będzie za dużo). Trzeba dobrze doprawić, warzywa sprawiają, że pasztet będzie zbyt delikatny, żeby nie powiedzieć - mdły.
4. Pieczemy około 50 minut w 180-190 stopniach





piątek, 21 listopada 2014

Chleb mieszany - pszenno-żytni

Wiele różnych rzeczy się dzieje w ostatnim czasie....
No i o przepisie też zapomniałam.

Ale co się odwlecze to nie uciecze.


Proszę bardzo, chleb mieszany, pyszny, a najważniejsze, że zdrowy - bow wiem dokłądnie co w nim siedzi.


Składniki:



Zaczyn:

  • 1/4 kostki drożdży
  • 3 łyżki ciepłej wody
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 duża łyżka mąki 


Ciasto:

  • 350 g mąki pszennej
  • 150 g mąki żytniej
  • Duża łyżka masła
  • płaska łyżka soli
  • niecała szklanka ciepłej wody (to akurat kwestia dyskusyjna - wszystko zależy od mąki, trzeba dodać wody akurat tyle, żeby ciasto się ładnie wyrobiło, nie było kleistą papką, ale też żeby nie było twarde)
  • Zaczyn
Zaczynamy nomen omen od zaczynu.
Łączymy wszystkie składniki i dostawiamy na kilkanaście minut w ciepłe miejsce, aż zacznie pracować.
Kiedy zaczyn już będzie gotowy robimy ciasto właściwe, które odstawiamy w ciepłe miejsce na jakieś pół godziny do godziny. Generalnie chodzi o to, zeby podwoiło swoją objętość.
Keksówkę smarujemy tłuszczem (ja wlałam odrobinę oleju i rozprowadziłam ręcznikiem jednorazowym o blaszce), wysypujemy dno czymś, co zapobiegnie przywieraniu  (mnie ładnie się sprawdzją płatki owsiane), wkładamy ciasto. Czekamy jeszcze chwilę, żeby podrosło i "ułożyło się" w formie.
Pieczemy około 40 minut w 200 stopniach.



piątek, 7 marca 2014

Labraks (okoń morski) pieczony z fenkułem i pomidorkami koktajlowymi

Nie wiem jak, gdzie i komu dziękować, za to, że całkiem swobodnie można cieszyć się mnogością i różnorodnością świeżych ryb w sklepach, które nie są specjalistycznym punktem zaopatrzenia wynkwintnej gastronomii.  
Dwójka konkurentów discountowych prześciga się w ofercie ryby świeżej, a na tym wyścigu korzystamy my - konsumenci :-), którzy - jak mniemam, po przeprowadzonych obserwacjach koszyków innych kupujących - coraz chętniej sięgamy po rybie mięso.
Do lamusa odchodzą obrzydliwe i zupełne pozbawione smaku kostki rybne, coraz częściej też rybę przygotowujemy duszoną, pieczoną, z dodatkiem pachnących ziół, warzyw czy owoców i  - co ważne - bez obowiązkowej kiedyś bułki tartej wymoczonej w głębokim tłuszczu.
I ja się z tego wszystkiego bardzo cieszę!
Na spacerze po markecie w polowaniu na inspirację obiadową - zatrzymałam się na etykiecie - Labraks (Chorwacja) - a niech będzie :-)
Dobar dan Labraks!


Inspirację dla tego obiadu, znalazłam tutaj. Oczywiście, że nieco zmodyfikwoałam :-)


Składniki:


  • 2 labraksy (u mnie oba jeszcze z głowami :-) miały w sumie 60 dag )
  • 1 spora bulwa kopru włoskiego (fenkuła)
  • 1 cebula
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka poszatkowanej pietruszki
  • 1 łyżka poszatkowanego koperku
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 8-10 pomidorków koktajlowych
  • pieprsz, sól, sok z połowy cytryny
  • olej rzepakoway





1/ Nagrzewamy piekarnik do 170-180 stopni, kiedy piekarnik będzie się nagrzywał my zdążymy przygotować resztę rzeczy.

2/ Rybę myjemy, skracamy o głowę (nie lubię kiedy jedzenie na mnie patrzy), zeskrobujemy łuski jeśli umiemy :-) Nacinamy 2-3 rasy na każdym boku, solimy i zostawiamy.
3/ Cebulę kroimy dość w półpiórka i smażymy, dodajemy fenkuł również poszatkowany w nieduże piórka. Wszystko podsmażamy przez chwilę, podlewamy wodą i duismy jeszcze kilka minut. Kiedy fenkuł jest prawie miękki  - kończymy smażenie.
4/ Do masła dodajemy natkę i koperek, oraz czosnek , sól i pieprz. Takie masełko pakujemy do środka rybki, oraz "wsmarowujemy" w nacięcia..
5/ Na dnie naczynia wykłądamy podduszony fenkuł z cebulą, na górze kłądziemy ryby, skrapiamy je sokiem z połowy cytryny, dookoła z fantazją rozrzucamy pomidorki.
6/ Pieczemy jakieś 20 -25 minut w ustawieniu: góra+dół

Zajadamy z błogim uśmiechem podśpiewując chorwackie piosenki ....






piątek, 1 listopada 2013

Filet Mignon - czyli pierwsze danie mojego męża na tym blogu :-)

Mój mąż lubi gotować, pod warunkiem, że mówimy o krwistym kawałku mięsa, własnoręcznie złowionej rybie czy kilku popisowych danich śniadaniowych jak jajecznica z kurkami :-)

Dziś wziął na siebie obiad i  efekt zaskoczył mnie baaaaardzo pozytywnie.
Było pyszne!
Było pyszne i śliczne!


Składniki:


  • 50 dag polędwicy wołowej ( w filetach)
  • 50 ml oliwy
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 papryki (mogą być w różnych kolorach, u nas pomarańczowa)
  • 2 czerwone cebule
  • 2 gałązki świeżego rozmarynu
  • 2 marchweki
  • 2 pietruszki
  • 2 łyżki oliwy z oliwek


1/ Zanim zaczniemy przygotowywać mięso gotujemy marchwkę i pietruszkę, aż będzie prawie miękkie ale nie rozgotwane

2/  Na patelni podgrzewamy oliwę, pdosmażamy czosnek, a następnie obsmażamy mięso z każdej strony (około 4 minuty) aż będzie brązowe
3/  Wykładamy kawałki mięsa na blachę i pieczemy w piekarniku w 200 stopniach przez 10 minut.

4/  W czasie kiedy mięso się piecze, kroimy paprykę  i cebulę w paski, podsmażamy na oliwie. Marchewkę i pietruszkę przekrawamy wzdłuż i również obsmażamy, dodajemy trochę rozmarynu.
5/ Wykładamy warzywa na talerze, dokładamy mieso wyciągnięte z piekarnika i dekorujemy je rozmarynem.



Można podać z upieczonym kartofelkiem.








piątek, 25 października 2013

Sałatka z zielonej soczewicy z grzybami leśnymi i rukolą /insalata di lenticchie, porcini, pomodori e rucola/

Ostatnie zdobycze runa leśnego przeznaczyłam na ciekawą sałątkę z zielonej soczewicy. Najpierw wydała mi się bardzo zdrowa i lekka, a kiedy dokładnie wczytałam się w przepis okazało się że może i nie będzie najlżejsza ale na pewno będzie pyszna.
No i była!
 Przepis pochodzi z książki Maxine Clark i wszystko-mówiącym tytule: "Kuchnia włoska" 

Składniki (na 6 porcji) :


GOTOWANIE SOCZEWICY:



  • 200 g zielonej soczewicy
  • 1 mała przepołowiona cebula
  • 1 marchew - przepołowiona
  • 2 ząbki zgniecionego czosnku
  • 1 łodyga selera naciowego - przepołowiona
  • 1 liść laurowy


SAŁATKA



  • 100n g pancetty pokrojonej w paski (włoski boczek, z braku - polski)
  • 450 dag grzybów leśnych lub pieczarek
  • 300 g rukoli
  • 6 dymek (białe i zielone części)
  • 6 niedużych pomidorków, (w  przepisie jest 12, ale jak mniemam odnosi się to do tych mniejszych)
  • 1 łyżka oliwy z oliwek

SOS



  • 150 ml oliwy z oliwek
  • 3 łyżki octu z czerwonego wina (balsamico)
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • 1 drobno posiekany ząbek czosnku

1/ Soczewicę gotujemy ze wszystkimi wymienionymi elementami około 45 - do miękkości, ale tak aby się nie rozgotowała na papkę. Dokładnie odcedzamy i odkładamy do półmiska.

2/ Na patelni rozgrzewamy olej i podsmażamy na nim boczek - na chrupiąco. Boczek osączamy z tłuszczu na papierowym ręczniku a potem wyhkłądamy na soczewicę.

3/ Następnie na patelni lądują grzyby - rzecz jasna wyczyszczone i pokrojone na kawałki średniej wielkości. Po kilku minutach, kiedy się nieco zezłocą - dorzucamy do sałatki. 

4/ Do ugotowanych i usmażonych składników dorzucamy pomidory, dymkę i rukolę. Wszystko delikatnie mieszamy.

5/ Przygotowujemy sos: na patlnię wrzucamy posiekany czosnek, kiedy się zrumieni dodajemy ocet i szybko zeskrobujemy wszystko to co "przywrze do patlni", dodajemy cukier i czekamy aż się rozpuści a na końcu wlewamy 150 ml oliwy i dusimy powoli ale tak, żeby się nie zagotowało. Sos doprawiamy solą i pieprzem i  polewamy nim sałatkę.

Sałatkę podajemy od razu, ciepłą, inaczej wszystko rozmięknie.



poniedziałek, 14 października 2013

Tarta z ciasta francuskiego z kaszanką i jabłkami

Tak nietypowo, ale lubię kaszankę .... Nie że tam kocham od razu czy coś, że muszę raz w tygodniu, albo dwa... ale jak już ląduje na talerzu - to lubię ....
Wersja tradycyjna, czyli podsmażana z cebulą jest arcypyszna, ale niestety cieżko strawna....
Ucieszyłam się zatem, kiedy znalazłam przepis na nieco lżejszą propozycję.
W sumie myślę sobie,że jest to dość tanie danie, a zaskakujące - można więc zadziwić tych, których akurat gościmy na obiedzie :-)

Składniki:



  • 2 rulony ciasta francuskiego
  • 3 kawałki kaszanki (ok. 35-40 dag)
  • 2 spore jabłka lub 3 małe
  • 40 dag ziemniaków
  • masło klarowane (1-2 łyżki )
  • majeranek
  • pieprz, sól
  • jajko



1. Ziemniaki obieramy i gotujemy (mają być trochę twardawe - będą się jeszcze piec. Studzimy. Kroimy w plastry.
2. Jabłka obieramy i kroimy, podmsażamy na maśle a na końcu oprószamy solą, pieprzem i majerankiem. Studzimy


W tym czasie podgrzewamy piekarnik do 210 stopni.



3. Kaszankę rozdrabniamy (lub kroimy w cieniutkie plastry).
4. Formę do tarty smarujemy oliwą (bardzo niewiele oliwy rozcieramy papierowym ręcznikiem), wyklejamy ciastem francuskim
5. Na cieście układamy ziemniaki, następnie kaszankę a  na końcu jabłka
6. Całość przykrywamy drugim płatem ciasta i oba ciasta sklejamy razem. Ewentualne dziury czy braki zaklejamy odciętymi skrawkami 
7. Do środka wkładamy "kominek" zrobiony z folii aluminiowej, który będzie odprowadzał parę i zapiekanka nie wybuchnie i nie rozerwie ciasta
8. Górę smarujemy rozkłóconym jajkiem
9. Pieczemy 40 minut 




niedziela, 29 września 2013

Frittata z parówkami zapiekana w piekarniku

Kolejna odsłona frittaty - czyli takiego dania śniadaniowego, które ma nieskońćzoną liczbę wersji / możliwości  przygotowania.
Mąż chciał na śniadanie parówki a ja jajka - no to proszę - można znaleźć kompromis, a przygotowanie - to naprawdę mgnienie oka.


Składniki:
  • 6 jajek
  • 2 parówki
  • 1 mała cebulka
  • 1/4 czerwonej papryki
  • 1 garść startej mozarelli
  • sól, pieprz, ulubione przyprawy i zioła (ja miałam trochę świeżej natki - też wrzuciłam, jest jesień witamina C jest ważna :-)
  • odrobina oleju do podsmażenia parówek i posmarowania naczyń żaroodpornych

1/ Najpierw rozgrzewamy piekarnik do 190 stopni.

2/ W czasie kiedy temperatura powoli sobie rośnie, kroimy parówki i cebulę w cienkie plasterki, a następnie podsmażamy na oleju.

Zostawiamy do przestygnięcia.

3/ Jajka rozbijamy i roztrzepujemy dość dokładnie, dodajemy do jajek pokrojoną drobno paprykę i mozarellę, przyprawiamy.


4/ Na końcu dodajemy parówki z cebulą.


5/ Wszystko przelewamy do mieseczek posmarowanych olejem i wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 20 minut.




Wyciągamy, stawiamy na deseczki, zajadamy gorące - ostrożnie!


niedziela, 15 września 2013

Sałatka z ciecierzycy z tuńczykiem i sezamem

O wartościach płynących z jedzenia ciecierzycy (czyli cieciorki lub grochu włoskiego) można by doprawdy godzinami.... W skrócie warto wspomnieć, że jedzenie potraw z cieciorki to naturalna i zdrowa profilaktyka antynowotworowa (przede wszystkim rak jelita grubego), antycukryzcowa, dzięki której dostarczamy organizmowi cennych aminokwasów, błonnika czy wartościowych nienasyconych kwasów tłuszczowych....
Poza tym ma cudowny wpływ na urodę oraz na odporność naszego organizmu. Wegetarianie cenią ją właśnie za aminokwasy, bo ciecierzyca jest wspaniałym zamiennikiem mięsa.
Ja też idąc w kiedrunku zdrowego jedzenia, postanowiłam i przyrzekłam sobie że w menu zwiększę wielookrotnie udział cieciorki i jej podobynych.
Kiedyś gotowałam włoską zupę z ciecierzycą (i na pewno kiedyś do niej wrócę), ale kilka dni temu postanowiłam spróbować sałatki: efekt mnie bardzo pozytywnie zaskoczył!

Składniki:


  • Duży kubek suchej ciecierzycy, 
  • 1 puszka tuńczyka w kawałkach (nie rozdrobnionego w papkę, bo tego to nawet mój kot nie chce jeść)
  • garść świeżych liści szpinaku
  • Pęczek szczypioru/szczypiorku - jeśli duże pęczki to połowę
  • Liść laurowy, ziele angielskie 2-3
  • 2 łyżki sezamu jasnego
  • olej sezamowy około 2 łyżki
  • sos sojowy 0,5-1 łyżki (do smaku)
  • sól pieprz do smaku

Ciecierzycę namaczamy minimum 12h przed gotowaniem, najlepiej wieczorem namoczyć i zostawić do następnego dnia. (Moja w zasadzie moczyła się prawie 24h bo miałam sytuację kryzysową w pracy i nie mogłam niestety ogarnąć na czas kuchennych tematów :-))

Gotujemy około 45 minut z liściem laurowym i zielem angielskim.
Studzimy.
Do grochu dajemy tuńczyka i szpinak, a następnie delikatnie mieszamy.
Przygotowujemy sos: mieszamy olej sezamowy, sos sojowy, ziarno sezamu, sól i pieprz. Sosem zalewamy sałatkę i raz jeszcze delikatnie mieszamy.
Danie bardzo sycące a jednocześnie lekkie (sądziłam że po warzywie strączkowym może być gorzej), delikatna orientalno-orzechowa nuta ..... Dla mnie - bomba!







sobota, 7 września 2013

Leczo na zimę



Stragany uginają się pod kolorowym mnóstwem warzyw i owoców i muszę się przywoływać do porządku, żeby nie popełnić słoikowego szaleństwa – bo gdzie ja będę trzymać to wszystko?
Zatem tylko to, co absolutnie uwielbiam.
Absolutnie uwielbiam paprykę jesienią bo teraz jest najlepsza, najbardziej pachnąca i najtańsza. W zimie leczo gotowane z tego co jest w sklepach – w połowie nie przypomina leczo z września– postanowiłam zatem zamknąć w słoikach ten najlepszy, najpełniejszy paprykowo-cukiniowy smak.
W ostatniej „biedronkowej” gazecie, „Smaki życia”- znalazł się ten przepis, a jest to on praktycznie identyczny z tym, jak ja przygotowuję swoje leczo.

Składniki:
  • 2 kg pomidorów
  • 1 kg papryki (czerwonej i żółtej)
  • 1 kg cukinii
  • ½ kg cebuli
  • Oliwa
  • Papryka słodka w proszku, papryka chili w proszku, papryka ostra wędzona w proszku – do smaku
  • Oregano
  • Sól.
1.       Pomidory sparzyć, obrać ze skórki. Wydrążamy wnętrze z pestkami i odrzucamy na sitko – żeby odzyskać sok. Miąższ kroimy w małe kawałki.

2.      Cebulę drobno kroimy i podsmażamy na oliwie w dużym garnku, dorzucamy cukinię w małych kawałkach (umyte, ale nie obrane), a następnie paprykę w postaci wąskich paseczków. Wtedy też dorzucamy wszystkie rodzaje sproszkowanej papryki

3.      Na końcu dodajemy pomidory i sok pomidorowy oraz  1 łyżkę oregano i 1 łyżkę soli.

4.      Całość gotujemy około 30 minut.

5.      Przekładamy do słoików, wlewamy na górę 1-2 łyżki oliwy, zamykamy i pasteryzujemy około 20 minut.

W zimie można zjeść to w taki – wegetariański - sposób,
będzie można też dorzucić ulubionej kiełbasy i w taki sposób wzbogacić to danie.






Placki z cukinii


Dużo się działo… Mnóstwo pracy, urlop, powrót i znów mnóstwo pracy …. Już zapomniałam jak pachniały Bieszczady dwa tygodnie temu …..
 Na blogu też niewiele się działo, bo już nie dałam rady najzwyczajniej w świecie.
Ale, ale … to, że nie wrzucałam, to nie znaczy, że na półkach w domu był jedynie ocet a my jedliśmy na mieście J
Wrzucę kilka zaległych przepisów i postaram się w miarę regularnie uzupełniać przepisy tej jesieni, a mam wrażenie, że sporo się będzie działo…..

Jesień już czuć w powietrzu, choć lato najwyraźniej chce pozostawić po sobie miłe wspomnienia i właśnie teraz sezon cukiniowy jest w pełni, zatem korzystajmy z taniej obfitości tego wielozadaniowego warzywa 




Placki z cukinii


  • 80 dag cukinii
  • 1 cebula
  • Pół szklanki mąki
  • 3 jaja
  • 3 łyżki natki pietruszki, ewentualnie można dorzucić inne ulubione zioła, jeśli takowe są akurat na parapecie
  • sól, pieprz
  • Olej do smażenia

Dip Jogurtowy

  • Jogurt naturalny – Około szklanki
  • 1-2 ząbki czosnku – zmiażdżone lub posiekane (jak kto lubi)
  • Pół pęczka szczypioru lub zwykłego szczypiorku, drobno pokrojonego
  •  Sól, pieprz do smaku
Cukinię myjemy, nie obieramy, ścieramy na tarce (ktoś kiedyś w podobnym przepisie zasugerował aby połowę zetrzeć na drobnych, połowę na grubych – tak też robię i wychodzi super). Po kilku minutach cukinia puści nadmiar soku/wody – odsączamy nieco. Dodajemy jajka, mąkę, drobno posiekaną cebulę, czosnek, natkę i przyprawy.
Smażymy na dobrze rozgrzanej patelni z obu stron na złoto.
Przygotowujemy dip jogurtowy, który serwujemy razem z plackami.



Szczerze? Zastanawiam się, czy nie wolę tych placków od ziemniaczanych……





niedziela, 23 czerwca 2013

Tilapia z masłem koperkowym i grillowaną cukinią

Kompletny brak pomysłu w kwestii obiadu ..... Czasem tak mam.

Ryba dobra jest zawsze, najlepsza świeża i najlepsza z zielonym :-)
Zatem - robimy!
Polecam serdecznie tilapię - jest niskotłuszczowa, nie ma małych ości, które są utrapieniem w trakcie jedzenia (są tylko ości duże, które widać i łatwo wyjąć) i dobrze smakuje. Jeśli ktoś nie lubi wyrazistego "rybiego" smaku, to białe, delikatn mięso tilapii uzna za całkowicie OK. 


Składniki:


  • 2 świeże tilapie
  • 1 cytryna
  • pół pęczka koperku
  • 1 duża łyżka masła
  • sól, pieprz
  • oliwa z oliwek






Tilapie nacinamy z każdej strony, nacieramy solą, pieprzem i masłem wymieszanym z pokrojonym koperkiem. Masło wkładamy również do środka.

Podgrzewamy piekarnik do 160-180 stopni.
W tym czasie cukinię obiaraczką tniemy wzdłuż na cienkie pasy. Skrapiamy oliwą z oliwek, solimy. Podgrzewamy patelnię grillową i grillujemy paski cukiniowe przez krótką chwilę - aż pojawią się na niej "grillowe paski" :-)
Rybę pieczemy w tym czasie w piekarniku - nasze były takiej wielkości, że ywstarczyło im 25 minut.
Rybę podałam z grillowaną cukinią  oraz z miksem sałat i roszponki oraz szczypioru z sosem vinegret.







piątek, 21 czerwca 2013

Placki drożdżowe z otrębami orkiszowymi i cebulą z kminkiem


Chciało mi się cebularzy jak nie wiem co.... Ale chciałam zdrowsze pieczywo , szukałam, szukałam.... aż tu nagle oczom moim ukazał się przepis w Kuchennych Szaleństwach

No to niewiele się namyślając wyciągnęłam z szafki i lodówki niezbędne rzeczy i zrobiłam.

Składniki :



  • szklanka mąki pszennej
  • 1/4 kostki drożdży
  • 3/4 szklanki otrębów( u mnie otręby orkiszowe)
  • 3/4 szklanki ciepłej wody
  • 1 łyżeczka soli 
  • 1 łyżeczka cukru
  • 2-3 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 duża cebula
  • kminek
W misce rozczyniamy wodę, drożdże, sól, cukier oraz 3 łyżki mąki. Kiedy wyraźnie mikstura już buzuje dodajemy resztę mąki i otręby. Wyrabiamy ciasto i odstawiamy, żeby urosło. Autorka przepisu podaje, ze na około godzinę, ale ja już po pół godzinie formowałam placuszki.
W czasie kiedy ciasto sobie leżało i puchło ja podsmażyłam cebulę z dodatkiem soli i pieprzu, na końcu dodadałm do niej kminek (każdy wrzuca proporcjonalnie do miłości do kminku).
Z wyrośniętego ciasta formujemy nieduże placuszki, układamy na blasze przykrytej pergaminem. Na placuszki dajemy cebulę z kminkiem. Ja swoje placki posypałam jeszcze ukochaną ostrą wędzoną czerwoną papryką......

Tak mi się spodobały te placuszki, że przygotowałam drugą porcję ciasta i zrobiłam kilka placuszków z pieczarkami, jakie "ostały" się w lodówce.

Placki orkiszowe w takiej formie są bajeczne ......






wtorek, 4 czerwca 2013

Sałatka z indykiem i hurtową ilością warzyw

Tę sałatkę nie nazwę wiosenną bo uwielbiam ją i wcinam cały rok. Nigdy nie wyszła mi taka sama jak poprzedniczka, zawsze różni się jakimś składnikiem, użytymi ziołami, sosem (vinegret, jogurtowy, jogurtowo-musztardowy, ostry-paprykowy....) z grzankami (dla męża) lub bez, z prażonymi pestkami dyni lub słonecznika - albo bez.... itd....

Nie znam osoby bardziej sceptycznej do wszelkiego rodzaju "trawiastych" dań - niż mój mąż i nie znam też osoby, która tak szybko zmieniłaby swoje stanowisko ze sceptyka na entuzjastę :-)
A wszystko za sprawą kurczaka...lub indyka.... lub ryby ....
Ważne, ze w środku znajdują się widoczne kawałki "białka" i zasadniczno można już cieszyć się obiadem bez kręcnia nosem i wcinając pojedyncze kawałki mięsa delektować się przy okazji smakiem warzyw...




Składniki na 1 miseczkę - orientacyjnie - tu wszystko jest własną inwencją twórczą:
  • 1/2 Dużej piersi kurczaka lub 1 malutka, ewentualnie porównywalna ilość indyka
  • pomidorki koktajlowe  kilka sztuk lub 1/2 pomidora dużego
  • 1/4 ogórka szklarniowego
  • 1 średni ogórek kiszony 
  • garstka oliwek zielonych lub czarnych jeśli ktoś woli
  • 1 łyżeczka kaparów na miseczkę lub nie - jeśli nie lubimy
  • 1 mała cebulka
  • 1/6 opakowania serka feta
  • 1 duża garść ulubionej sałaty lub mieszanki sałat
  • ocet, dobra oliwa z oliwek, ulubione przyprawy i/lub zioła

Drób przyprawiony w ulubiony sposób grillujemy na patelni lub smażymy (ale wtedy osuszamy z tłuszczu na ręczniku jednorazowym), a następnie kroimy w kawałki wielkości oliwki.
Po wystygnięciu mieszamy ze wszystkimi innymi podanymi składnikami - oczywiście umytymi, obranymi i pokrojonymi na wielkość oliwki.
Całośc polewamy niewielką ilością sosu przyrządzonegoz  oliwy z oliwek,octu, pieprzu, ziół etc......

Smacznego!